poniedziałek, 13 października 2014

"Wer bin ich?" - czyli poznajcie mnie trochę bliżej!

Dzień dobry! Czy może.. Dobry wieczór?

Zapraszam was dzisiaj serdecznie na pierwszy z serii wpisów, mających na celu przybliżenie wam trochę mojej osoby :) Będą one trochę luźniejsze, a nawet ośmielę się stwierdzić, że w ogóle niepowiązane z tematyką bloga.

O czym powiem wam dzisiaj? Mała podpowiedź!


Wiecie już? Tak, dziś opowiem o moim stosunku do jesieni

Wyjrzyjmy za okno. Drzewa są już "gołe". Zamiast trawników nasze oczy cieszą piękne, kolorowe dywany z liści. Coraz wcześniej robi się ciemno. Chmury zakrywają niebo, a z nich spadają wielkie krople deszczu, tworzące na szybach okien piękne mozaiki. Jesień na pewno ma swój urok. Potrafię zrozumieć ludzi, którzy ją uwielbiają. Tak, umiem... Ale ja do nich nie należę ;)

Dla mnie jest to, niestety, najgorszy czas w roku. Ciężko się wstaje, bo ciemno i zimno. Zaczynają szaleć pierwsze choroby wirusowe. Oj tak, grypę w szkole sprezentują Ci za darmo. A jak już o nauce mowa, to i do tego trudniej mi się teraz zabrać, bo jesienna słota sprawia, że chciałabym zapaść w sen zimowy. Jak żyć?

Trzeba znaleźć plusy! 
Gdzie ich szukać? 
To proste. Wszędzie.

Jakie są moje motywatory na chłodne wieczory?

1. Przypominam sobie, że to dobry czas na schowanie się w kocu z książką i kakaem. Nie lubisz świata w którym się znajdujesz? Nic straconego. Po prostu przenieś się w inny ;)

2. Jestem serialoholiczką. Ty też? Świetnie, więc już wiesz, co to oznacza! Jesień to czas wielu, wielu, wielu, ale to naprawdę wielu premier! Nie masz co robić? Leć po popcorn i urządź sobie weekendowy maraton! U mnie to zawsze działa. Tylko ostrzegam - raz w to wsiąkniesz i już się nie uwolnisz ;)

3. Masz swój ulubiony wełniany sweter, który jest z Tobą już od wielu wielu lat? Jesień to najlepsza pora, by wyciągnąć go z czeluści Twojej szafy i dumnie prezentować go rodzinie i znajomym.

4. Preferujesz zajęcia na świeżym powietrzu? Czapka w dłoń i do parku! Cała moja 20minutowa droga do szkoły prowadzi przez park i uwierzcie - mimo że nie lubię ani jesieni, ani zimy - jest tam naprawdę bajecznie. Można się zakochać w tym klimacie. Typ samotnika? Wybierz się na spacer z muzyką. Typ społeczny? Weź przyjaciółkę, kolegę, siostrę, brata (towarzysz dowolny ;) ) i zróbcie sobie jesienną sesję! Zdjęcia być może nie wyjdą, ale śmiechu będzie co niemiara!

5. Na koniec to, co dla nas - blogerów - najważniejsze. Więcej czasu na pisanie! Zapalcie zapachowe świece, zróbcie sobie pyszną herbatę i piszcie, piszcie, piszcie.. A ja będę Wam za to wdzięczna, bo mam czym się zająć, jeśli nie czytaniem waszych notek? :D

To są moje propozycje na umilenie sobie jesiennych dni, z których ja sama również chętnie korzystam. A Wy? Co robicie jesienią? Dajcie mi znać. Z chęcią się dowiem, jaki jest Wasz stosunek do tej pory roku :) 


+ Jeśli znajdę tu innych serialoholików to dajcie na siebie jakieś namiary! Tumblr? Twitter? Email? Cokolwiek? Może w końcu będe miała z kim podyskutować o tym, co oglądam :)

Wiecznie Zaczytana © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka